Ks. Franciszek Sawicki

Urodził się w Godziszewie 13 lipca 1877 roku. Przyszedł na świat w rodzinie wielodzietnej jako trzeci z jedenaściorga dzieci. Matka Berta Teitz /córka nauczyciela/ pochodziła z rodziny protestanckiej i niemieckiej. Ojciec Augustyn Sawicki był Polakiem i katolikiem. Utrzymywał rodzinę z niewielkiej pensji piekarza, toteż jak wspominał w autobiografii ks. Sawicki w domu panowała bieda i nieustająca walka o byt. Pomimo to wzrastał w miłości i serdecznej atmosferze życia rodzinnego. Trudno dziś zlokalizować dokładne miejsce, w którym stał dom Sawickich.. Budynek już nie istnieje.

 

Jakąś szansą wyjścia z ubogiego środowiska rodzinnego było zamieszkanie u stryja- proboszcza tczewskiego- ks. Roberta Sawickiego. Był wówczas małym chłopcem. Przez dwa lata chodził do szkoły powszechnej. Tam też nauczył się języka polskiego. Potem uczęszczał do gimnazjum realnego. Naukę finansował wuj. Miał on także znaczny wpływ na kształtowanie osobowości młodego człowieka. Życie na plebani oddzieliło go od rówieśników. We wspomnieniach księdza z owych czasów pozostała niezwykle surowa gospodyni, zwana „czarną Marią” oraz ubrania przerabiane z garniturów stryja.

 

Ważną cenzurą w jego życiu było przeniesienie się do Collegium Marianum w Pelplinie. Miał wówczas 12 lat. Zdobyta w Tczewie wiedza okazała się mało wystarczająca, bowiem cofnięto go o rok do niższej klasy. Dla młodego ucznia była to wielka porażka, ale porażka owa motywowała go do jeszcze intensywniejszej nauki. . Spotkał wielu ambitnych i pilnych nauczycieli, którym jak sam twierdził wiele zawdzięczał. To wtedy przeżył naukę i wiedzę jako coś wielkiego, poczuł, że sam musi się piąć do wyższych spraw. W tym krótkim trzyletnim okresie zaznał również pierwszej prawdziwej przyjaźni. „ Znalazłem przyjaciela, jakiego nie znajduje się często”- wspominał w autobiografii. Był to starszy kolega, który otoczył go opieką i obdarzył tak potrzebnymi uczuciami . Z całą pewnością znajomość ta osłodziła jakże samotne dzieciństwo Sawickiego i być może przyczyniła się do tego, że nie wyrósł na zgorzkniałego, pokrzywdzonego przez los młodego człowieka.

„ … Nad Wierzycą, opodal starego cysterskiego młyna, między dwiema potężnymi lipami, których zrośnięte dołem pnie tworzyły miejsce do siedzenia dla dwóch przyjaciół, rodziło się u Sawickiego rozumienie praw serca, może stąd wyrosły korzenie duchowości, jaka po latach miała zaowocować „Filozofią miłości „i ostatnim dziełem, które kazał sobie włożyć do trumny „Bóg jest miłością”. Opis letnich wieczorów spędzanych nad szumiącą wodą, marzenia o przyszłości i wolności, tęsknota do dalekiego świata, ku któremu płynęła pomorska rzeka, a przede wszystkim przyjazna, opiekuńcza obecność przyjaciela sprawiły, ze z samotnego dziecka nie wyrósł zgorzkniały samotnik, choć na pewno wyrósł młodzieniec melancholijny, zamyślony, poważny.”

Wspomnienie księdza J Pasierba- „Miasto na wzgórzu”

 

Po trzech latach przeniósł się do Chełmna, gdzie rozpoczął naukę w gimnazjum. Tam też  przeszedł Sawicki ,wspominany w autobiografii ,kryzys moralny. Jego ulubioną lekturą był wówczas „Faust „Goethego”. W tym czasie napisał najprawdopodobniej swoją krótką i jedyną autobiografię. W 1896 roku zdał celująco maturę. Najsłabsze oceny otrzymał z języka polskiego i gimnastyki.

 

„O nocie z języka jest mowa w rubryce f. świadectwa poświęconej językowi angielskiemu: „Posiadł dostateczną znajomość języka polskiego”. Wiadomo, że polskiego nauczył się dopiero w szkole, ale z polskością zetknął się przecież już w domu. Dojrzewając umysłowo i uczuciowo, pewnie w tym okresie uświadomić sobie musiał tragiczne rozdarcie dziedzictwa duchowego, które przypadło mu w udziale(…) i jasna rzecz, że takie niejednolite pochodzenie narażało już młodego ucznia na przykrości i daremne szukanie przyjaciół od wczesnych lat dziecięcych. Być zakorzenionym w dwóch kulturach  to rzecz wielka, gdyż czyni człowieka szerokim i chroni go od jednostronności. Zarazem jednak jest to rzecz straszna, gdyż pozbawia człowieka przyrodzonego gruntu pod nogami i duchowego powietrza nad nim, którym by mógł oddychać szeroką piersią , w owym naiwnym i tak uszczęśliwiającym przekonaniu, że tak jak jest, jest właśnie najlepiej, bo to Bóg tak chciał i inaczej być nie może. Konieczność i niemożność dokonania wyboru owego „gruntu „powietrza” szła za Ks. Sawickim całe życie, które musiał przeżyć,  przemyśleć i przecierpieć jako człowiek wyjątkowo tragicznie rozdartego pogranicza.  Może właśnie dzięki temu był po prostu człowiekiem i po prostu chrześcijaninem”
Wspomnienie księdza J Pasierba- „Miasto na wzgórzu”

 

Przed maturą podjął decyzję o posłudze kapłańskiej. Rozpoczął naukę w Seminarium Duchownym w Pelplinie.. W ciągu  czterech lat , oprócz wykładów i egzaminów bardzo dużo czasu poświęcił na czytanie: „ (…) studiowałem starych mistrzów, czytałem Platona i Arystotelesa, Augustyna i Tomasza, szczególnym jednak zainteresowaniem darzyłem nowszą filozofię”. Święcenia kapłańskie otrzymał  1 kwietnia 1900 roku.

 

Przez następny rok pracował jako wikariusz w Gdańsku. Duże miasto dawało mu możliwość korzystania z bogato wyposażonej biblioteki miejskiej. Studiowanie literatury umiejętnie wiązał z pracą duszpasterską , którą pokochał , bowiem zawsze chciał „ służyć duszom”.  W tym mieście , jak wspominał , w autobiografii, zdobył nowe spojrzenie na walkę o byt i biedę, „ na kuszenie i zabłąkanie, ale także na piękno i dobroć ludzkiego serca. Z ciężkim sercem opuszczał swą pierwszą placówkę duszpasterską.

 

Wielkanocą  1901 roku rozpoczął dalsze studia we Fryburgu Badeńskim. Tam zetknął się z gronem ludzi pochodzących z różnych krajów, ale jednocześnie podobnie myślących do niego. Oprócz zajęć teologicznych  uczęszczał na rozliczne wykłady filozoficzne, przyrodnicze i historyczne. Po raz pierwszy odwiedził także Watykan i Włochy i, które pozostawiły mu niezapomniane wrażenia.. W 1902 roku uzyskał tytuł doktora  teologii.. Pierwszej pracy doktorskiej ks. Sawickiego nie przyjęto. Powodem nie był brak kompetencji, ale zbyt piękny, kwiecisty język. Promotor uznał pracę  za jakąś literacką rozprawę , a nie rozważania teologiczne.

 

Powrócił do kraju. Prze krótki czas pracował jako wikariusz w Chełmży. W 1903  roku został mianowany na profesora Seminarium Duchownego w Pelplinie, z którym już do końca życia się nie rozstał. Wykładał filozofię, historię filozofii, teologię dogmatyczną i fundamentalną. W 1920 roku wszedł w skład Kapituły Katedralnej Chełmińskiej, a w 1927 roku został mianowany Prałatem domowym Jego Świątobliwości.

 

Przez całe życie szukał prawdy o człowieku. Za cel życia uważał  ukształtowanie osobowości:

 

„ Najwyższym celem jest służyć osobowości i w końcu Bogu (…). Skoro człowiek  udoskonala siebie jako osobowość0- służy Bogu, skoro służy Bogu- udoskonala siebie”. Dostrzegał rolę chrześcijaństwa wobec problemów aktualnych.
W obliczu wojny ostro przeciwstawiał się antychrześcijańskim i antyludzkim poglądom nazistowskim lansowanych przez narodowy socjalizm.Za swoja odwagę zapłacił surową karę. Za wygłaszane w Gdańsku odczyty był atakowany przez hitlerowską prasę. Po dymisji biskupa gdańskiego Edwarda O¢ Rourke w  1938 roku Stolica Apostolska wyznaczyła go na biskupa diecezji gdańskiej. Na początku 1938 roku nuncjusz papieski wezwał księdza do Warszawy i zaproponował objęcie diecezji gdańskiej, a następnie powiadomił go o nominacji. Mimo obowiązku zachowania tajemnicy, wiadomość została ujawniona i ściągnęła na niego atak gdańskiej prasy hitlerowskiej. Pomimo nominacji funkcji tej jednak nie objął ze względu na wyraźny protest senatu Wolnego Miasta Gdańska.
20 października l939 r. aresztowano cały kler pelpliński, całą kapitułę, wszystkich profesorów seminarium – 21 księży. Wszystkich zamordowano, z wyjątkiem chorego biskupa sufragana Dominika i ks. prof. Sawickiego, którego wydobył z aresztu oficer SS, berliński profesor archiwistyki, który miał zaopiekować się biblioteką seminaryjną . Pomóc miał w tym ksiądz Sawicki  jako wieloletni dyrektor biblioteki  Duchownemu pozwolono przeprowadzić się na plebanie pelplińską  i odprawiać nabożeństwa dla ludności..
W 1952 roku otrzymał doktorat Honoris Causa Wydziału Filozofii chrześcijańskiej KUL w Lublinie.
Praca duszpasterska i pedagogiczna była tylko częścią jego bogatego życia. Prze cały czas tworzył swoją „ Filozofię życia”. Napisał wiele artykułów i książek, w których podejmował problemy związane z życiem człowieka, wiarą i poszukiwaniem sensu życia i miłości. Ostatnim dziełem, które kazał włożyć do trumny jest rozprawa „ Bóg jest miłością”.

 

Zmarł 7 października 1952 roku w Pelplinie. Zgodnie z jego wolą został pochowany na cmentarzu parafialnym, obok księży zamordowanych podczas  II wojny światowej

 

Biografia powstała dzięki licznym materiałom udostępnionym przez Bibliotekę Diecezjalną w Pelplinie oraz życzliwości księdza Anastazego Nadolnego.

Bibliografia publikacji ks. Franciszka Sawickiego napisanych w języku polskim oraz przetłumaczonych  na język ojczystyRok 1928

O zagadnieniu cierpień. Wykład religijno-filozoficzny. Słowo Pomorskie. R. 1928.
Józef Wittig jako teolog. Referat wygłoszony w Pelplinie na Inauguracji Wydziału Teologicznego toruńskiego Towarzystwa Naukowego. Wiad. dla duchowieństwa. R. 15:1928.
Rok 1930
Św. Augustyn pierwszym człowiekiem nowożytnym, w: Święty Augustyn. Pod redakcją ks. St. Brossa. Poznań 1930.
Ateizm religijny. Przegląd  Powszechny,  R. 47:1930.
Rok 1931
Dusza nowoczesnego człowieka. Tło moralne i religijne Akcji Katolickiej. Poznań 1931.
Era żeńska w czasach zamierzchłych a w przyszłości. Prz. Powsz. R. 48:1931.
Rok 1932
Człowiek a wszechświat w świetle nauki i wiary. Przegląd  Powszechny ,R. 49:1932.
Rok 1934
Filozofia miłości. (Przekład) z niem. Poznań 1934.
Nowoczesne teorie rasowe. Prz. Powsz. R. 51:1934.
Zwrot myśli w filozofii współczesnej. Mies. Diec. Chełm. T. 6:1934.
Rok 1935
Dlaczego wierzę? Poznań 1935.
Religia narodowa i rasowa. Mies. Diec. Chełm. T. 7:1935.Przedmowa, w: Pellowski L., Zagadnienie życia pozagrobowego. Wąbrzeźno 1935.
Rok 1936
Filozofia życia. Poznań 1936.
Życie ludzkie. Przełożyła z niemieckiego Janina Brossowa. Poznań 1936.
Wiara i filozofia współczesna, w: Księga Pamiątkowa ku uczczeniu dziesięciolecia biskupstwa J.E. Księdza Biskupa dra Stanisława W. Okoniewskiego wydana przez profesorów Seminarium Duchownego w Pelplinie. Pelplin 1936.
Filozofia egzystencjalna. Prz. Powsz. R. 53:1936
Rok 1937
Kryzys kultury a religia chrześcijańska. Poznań 1937.
Założenia filozoficzne katolickiej myśli społecznej. Poznań 1937.
Moralne przyczyny bezbożnictwa, w: Pamiętnik Międzynarodowego Kongresu Chrystusa Króla w Poznaniu. Studia Katolickie. T. 3. Poznań 1937.
Rok 1938
Filozofia ducha w walce z filozofią życia. (Referat wygłoszony na duszpasterskim Kursie Akcji Katolickiej w Płocku w dn. 28-29.IX.1937.
Fenomenologia wstydliwości. (Problemy moralności seksualnej). Odczyt wygłoszony w Auditorium Maximum Uniwersytetu Józefa Piłsudskiego dn. 21.XI.1937. Warszawa 1938.
Zagadnienia cudu w świetle wiary i wiedzy. Wiara i życie. R. 11:1938.
Materializm w filozofii ducha. Wiara i życie. R. 11:1938.
Przyrodnik a chrześcijanin. Mies. Diec. Chełm. T. 10:1938.
Katolicyzm statyczny i dynamiczny. (Referat wygłoszony w Zamku Bierzgłowskim na III Zjeździe Delegatów Kat. Stow. Diec. Chełm. Im. P. Skargi w dn. 2.X.1938. Mies. Diec. Chełm. T. 10:1938.
Rok 1939
Rasa i światopogląd. (Z zagadnień nowoczesnego rasizmu). Odczyt wygłoszony w Auditorium Maximum Uniwersytetu Józefa Piłsudskiego dn. 24.XI.1939. Warszawa 1939.
Katolicyzm jako religia osobowości i społeczności. Warszawa 1939.
Wiara religijna i nauki przyrodnicze. Wiara i Życie. R. 12:1939.
Wpływ religii na rozwój charakteru. Mies. Diec. Chełm. T. 11:1939.
Eucharystia w życiu społeczeństwa. Odczyt wygłoszony na II Kongresie Eucharystycznym Diecezji Chełmińskiej w Gdyni dn. 1.VII.1939. Mies. Diec. Chełm. T. 11:1939.
Rok 1947
Osobowość chrześcijańska. Kraków 1947.
U źródeł chrześcijańskiej myśli filozoficznej. (Św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, mistrz Eckhard). Autoryzowany przekład z niemieckiego. Katowice 1947.
Osobowość w nauce chrześcijańskiej. Aten. Kapł. R. 1947.
Rok 1948
Teologia dogmatyczna. Według wykładów… T. I. Rok akademicki 1947-1948. Pelplin 1948.
Sakramentologia. Rok akademicki 1948-1949. Pelplin 1949.
Filozofia egzystencjalna niemiecka. Prz. Powsz. R. 65:1948
Chrześcijańska filozofia egzystencjalna. Prz. Powsz. R. 65:1948.
Socjologia kultury. Prz. Powsz. R. 65:1948.
Socjologia religii. Prz. Powsz. R. 65:1948.
Socjologia wiedzy. Prz. Powsz. R. 65:1948.
Głos obrony. (Odpowiedź na artykuł ks. Fr. Kwiatkowskiego „Jeszcze problem krytyczny”. Oręd. Diec. Chełm. T. 4:1948.
„Deus Caritas est” .    “Bóg jest miłością.”
Deus Caritas est. Aten Kapł.1948
Bóg jest miłością. Wyd II, Kraków, 1949
Deus Caritas est., Wyd.III. Przedmowa ks.Jerzy Buxakowski, Pelplin 1982
Bóg jest miłością. Wyd IV, Pelplin 1992
Rok 1949
Caritas w oświetleniu społecznym i moralno-religijnym. Caritas. R. 5:1949.
Przyrodnik wierzący i niewierzący. Prz. Powsz. R. 66:1949.
„Ten ci jest miłośnik braci i całego ludu…” Przemówienie z okazji przeniesienia zwłok śp. Ks. Biskupa Konstantego Dominika w Pelplinie dnia 6.III.1949. Oręd. Diec. Chełm. T. 5:1949.
Rok 1950
Wolność woli w nowym naświetleniu. Rocz. Filoz. KUL. T. 2/3:1949/1950.
Bóg filozofii a Bóg religii. Prz. Powsz. R 67:1950.
Co mówi przyroda o Bogu. Prz. Powsz. R. 67:1950.
Religia i życie moralne. Homo Dei. R. 19:1950.
Rok 1951
Pojęcia i zagadnienie nicości u Heideggera. Rocz. Filoz. KUL. T. 4:1951.
Rok 1952
Indywiduum i osoba. Tyg. Powsz. R. 8:1952.
Człowiek religijny a człowiek etyczny. Tyg. Powsz. R. 8:1952.
Poznanie wartości. Polonia Sacra. A. 5:1952.
Rok 1956
Zasada dostatecznej racji w dowodzie na istnienie Boga. Tłum. i słowo wstępne ks. Marian Michalski. Życie i Myśl. R. 6:1956.
Rok 1957
Religia i życie moralne. Homo Dei. R. 26:195.
Rok 1958
Teologia egzystencjalna. (Z pośmiertnych rękopisów). Homo Dei. R. 27:1958.
Rok 1974
Filozofia dziejów. Przełożył (oraz napisał przedmowę) Karol Górski. Gdynia 1974.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *